Maj 15 2021 03:13:20
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Przyjaciele
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 321
Najnowszy użytkownik: Keira42
Nawigacja
Patalliro (1982)


Typ:
seria
Gatunek: shonen-ai, komedia
Pierwsze wrażenie: Dość długo zwlekałam z obejrzeniem tego anime. Nie żebym miała jakieś uprzedzenia do starych serii, lubię retro, ale bałam się, że będzie zbyt stereotypowe, a bardzo nie lubię stereotypów w BL. Ponieważ jednak nie miałam nic innego do oglądania, wreszcie się zdecydowałam. Kiedy tylko zobaczyłam opening, widziałam, że mi się spodoba, bo był wręcz przesycony humorem. Na shonen-ai nic nie wskazywało, ale to okazało się mylące.
Fabuła: Patalliro jest księciem jakiegoś fikcyjnego kraju, ma dziesięć lat i paskudny charakter, nie jest jednak kompletnym kretynem, tak jak wielu głównych bohaterów humorystycznych serii i chwała mu za to. Bancoran jest natomiast brytyjskim agentem, który ma ochraniać Patalliro. I uwierzcie mi, to nie jest shota.
Na razie widziałam tylko osiem odcinków, bo tyle jest przetłumaczonych na aarinfantasy, ale już mogę stwierdzić, że są schematyczne, co jest typowe dla starych serii. Właściwie każdy opiera się na tym, że ktoś chce zabić Patalliro, albo zrobić inne świństwo, a Bancoran oczywiście go ratuje, przy okazji zaliczając jakiegoś bishonena. Co ciekawe większość bishów zazwyczaj marnie kończy. Większość uke to postaci negatywne, więc Bancoran zazwyczaj przerabia ich na kotlety. Potem popada w depresję, ale cóż, trza chronić swego pana, co że uke ładne? Każdy bish, który dybie na życie Patalliro musi zginąć. W sumie podoba mi się ten motyw, żadnego cackania się, tylko przytulić, łopatą w łeb i do rowu... przepraszam, poniosło mnie. No generalnie chodzi mi o to, że Bancoran musi dokonać wyboru tragicznego, prawie jak w greckim dramacie. Jak dla mnie super. Tylko, że zazwyczaj nie widać po nim, żeby się wahał, dopiero później myśl o strasznym czynie go dręczy.
Postacie: Patalliro – upierdliwy gówniarz, który lubi udawać kota, robić głupie miny i wymyślać dziwne rzeczy (np. telewizor na gaz, albo wykrywacz bomb). Ma mózg i nawet go używa, o czym wcześniej wspominałam. Poza tym wkurza prawie wszystkich. Bancoran ma go dosyć, zresztą sam stwierdził, że wolałby oglądać małpę w zoo. Ja jednak polubiłam głównego bohatera, bo jest po prostu słodziutki, a niektóre jego wypowiedzi rządzą.
Bancoran – typowe seme, męski, poważny, pali papierosy i przelatuje wszystko, co stanie mu na drodze (no może z wyjątkiem Patalliro, bo to jednak nie shota). Zawsze zjawia się w ostatniej chwili, żeby uratować sytuację. Na szczęście nie jest przeidealizowany. Czasami dostaje mu się od Patalliro i to w dość idiotyczny sposób. Całe szczęście, bo nie lubię postaci, które są tak śmiertelnie poważne, że nie ma z nimi żadnych śmiesznych scenek.
Maraich – już chciałam napisać typowe uke, ale nie, to nie jest typowe uke. Typowe uke nie próbuje zabić seme. Od innych uke w serii odróżnia go głównie to, że udaje mu się nie zginąć (przynajmniej w tych ośmiu odcinkach). Jest to typ postaci negatywnej, która nagle się nawraca, czy raczej zostaje nawrócona, a w jaki sposób i przez kogo, to chyba mówić nie muszę.
Kreska: Trudno jest mi oceniać styl, bo anime ma swoje lata i siłą rzeczy ten typ kreski wyszedł już z użycia, ale ja zastrzeżeń nie mam.
Erotyka: Raczej nie spodziewałam się yaoi w tak starym anime i rzeczywiście, seksu w czystej postaci nie ma, ale niektóre sceny i tak są odważne jak na rok 1982. Jest na co popatrzeć.
Dodatkowe uwagi: Na początku wspomniałam, że tak stara seria może być stereotypowa i nie myliłam się. Ona jest stereotypowa, wręcz ekstremalnie, bardziej się chyba nie da i... i właśnie to jest w tej serii tak wspaniałe. Zresztą, odnoszę wrażenie, że totalnie utarte schematy są tu zastosowane celowo, to jakby autoparodia. Wszystkie bishe wyglądają podobnie i zachowują się podobnie, wręcz trudno ich odróżnić od kobiet. Niektóre sceny toną w kiczu, ale właśnie o to chodzi. To typowy przykład anime, w którym stereotypy są tak zastosowane by bawić widza. Nie wiem czy to było celowe, ale tak czy siak zdało egzamin.
Podsumowanie: Dawno się tak nie ubawiłam, jak oglądając to anime. Doskonały odstresowywacz. Może zabrakło trochę do ideału, ale to bez wątpienia znakomita seria.
Ocena: 9/10
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

1,549,396 unikalne wizyty

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.