Grudzień 13 2018 00:37:25
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Przyjaciele
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 321
Najnowszy użytkownik: Keira42
Nawigacja
Mundurek
Dzień przed wyruszeniem grupy shinigami do świata żywych miało miejsce bardzo ważne wydarzenie: przymiarka mundurków szkolnych. Musiały leżeć jak ulał, żeby misja poszła zgodnie z planem. Inaczej shinigami nie czuliby się komfortowo, przez co mogliby stracić na efektywności.
- No i jak wyglądam? – Ikkaku spytał Renjiego, prezentując się w nowym stroju.
- Pasuje ci.
- Tylko gdzie ja mam niby miecz wsadzić? Chyba tylko za pasek?
- Miecz?! Do szkoły się nie chodzi z mieczem?
- Nie? – Ikakku wyglądał na niezwykle zaskoczonego, przez co Renji westchnął z powątpiewaniem.
- Hej, czyż nie wyglądam w tym pięknie? – wtem drzwi się rozsunęły i do pokoju wszedł Yumichika, również prezentując swój nowy mundurek. Jedyny problem leżał w tym, że zamiast założyć męski, założył damski.
- Yumichika, co ty sobie wyobrażasz?! – krzyknął Ikkaku, a Renji z trudem stłumił śmiech.
- Przymierzam mundurek, zgodnie z poleceniem.
- Miałeś przymierzyć męski, nie damski!
Teraz Renji już nie hamował śmiechu. Natomiast Yumichika wyglądał na urażonego.
- Dla twojej wiadomości, przymierzyłem męski, ale wyglądałem w nim okropnie, więc poprosiłem o damski – wyjaśnił oschle.
- Nie możesz w tym pójść do szkoły – rzekł Madarame, ale jego przyjaciel nie miał już ochoty na dyskusję. Obrażony wyszedł z pokoju.
Westchnąwszy głęboko, Ikkaku ruszył za nim, a Renji wybuchnął gromkim śmiechem.
Tym czasem Madarame dotarł do pokoju przyjaciela i wszedł bez pukania.
- Czy na wszelkie słowa krytyki musisz tak reagować? – Ikkaku rzekł już na wstępie.
- Chcę chodzić w tym mundurku! Męski jest brzydki!
- Nie możesz chodzić w tym, bo to nie przystoi.
- Jak nosiłem damskie kimona to ci nie przeszkadzało.
- Bo to się aż tak nie rzucało w oczy. Po prostu załóż to co ci każą i będzie spokój.
- Nie!
- Dosyć tego! Natychmiast to zdejmij!
Yumichika przez chwilę wpatrywał się w kolegę, stojąc ze skrzyżowanymi rękami. Nagle sięgnął do guzików i zaczął rozpinać bluzkę. Zdjął ją szybko i rzucił byle jak na posłanie, pokazując swoje zdenerwowanie. To samo uczynił ze spódnicą. Ikkaku patrzył na niego ogłupiały. Aż tak szybkiej reakcji się nie spodziewał. Nawet trochę żałował, że kazał mu się rozebrać, bo nagle poczuł wypieki na policzkach.
- Założyłeś nawet damską bieliznę? – wybełkotał.
- Też ci się nie podoba? Proszę! – wkurzony Yumichika zdjął majtki i rzucił Madarame w twarz, po czym wypchnął go z pokoju i zasunął drzwi.


Wieczorem, leżąc na swym posłaniu, Ikkaku oglądał majteczki, które wcześniej tak brutalnie zostały mu rzucone w twarz. Białe z kokardką, wyglądały uroczo. Co prawda już dawno zdążył przywyknąć do dziwactw przyjaciela, ale tym razem pewna granica została przekroczona. A niech Yumichika paradował sobie w damskich ciuchach, po Seireitei, ale dlaczego nie mógł wykonać tak prostego rozkazu? Ciekawe jakby zareagował kapitan Zaraki, gdyby się dowiedział, że jego podwładny odmawia założenia męskiego stroju? Pewnie ubrałby go osobiście. Ikkaku wolał żeby do tego nie doszło.
Pod wpływem impulsu przycisnął majtki do twarzy i powąchał. Pachniały inaczej niż majtki noszone przez dziewczynę, ale ich zapach wcale mu nie przeszkadzał. Nawet mu się podobał. Powąchał je raz jeszcze i po pewnym czasie zorientował się, że nie może przestać, a jego podniecenie zaczyna się objawiać wyraźną wypukłością w okolicach krocza. Ale to nie była jego wina, wszystko przez tego okropnego Yumiego. Nie dość, że pokazał swoje zgrabne nogi, to jeszcze się przy nim rozebrał do rosołu. W zasadzie to widział go już wcześniej nago, ale dopiero teraz obudziły się w nim żądze. Pewnie nie doszłoby do tego gdyby nie ten głupi mundurek szkolny.
- Cholera! – Ikkaku wstał i udał się do pokoju przyjaciela. Tak jak przypuszczał, Yumi jeszcze nie spał. Siedział przed lustrem i czesał włosy. „Cały on. Nawet do snu chce wyglądać ślicznie.” Pomyślał Madarame. Yumichika na jego widok odłożył grzebień i spochmurniał.
- Czego chcesz?
- Wciąż się gniewasz? Weź przestań. Przecież wiesz, że nie przeszkadza mi twój styl. Musiałem ci zwrócić uwagę, bo postąpiłeś wbrew przepisom – Ikkaku położył koledze rękę na ramieniu.
- Mogłeś to zrobić w delikatniejszy sposób. Miałem wrażenie, że wyglądam brzydko.
- No co ty? Zwariowałeś? Ty brzydko? Wyglądałeś wspaniale!
- Naprawdę?
- Jasne. Nawet Matsumoto nie dorasta ci do stóp.
Yumichika uśmiechnął się od ucha do ucha.
- Czy gdybym był dziewczyną umówiłbyś się ze mną na randkę?
- Bez zastanowienia.
- Jak bardzo podobam ci się w tamtym stroju?
- Uf... no... może ubierzesz jeszcze raz to ocenię? – Ikkaku zarumienił się.
- Ale zabrałeś mi majtki.
- Masz – Madarame wyciągnął bieliznę z kieszeni, czując się jak totalny idiota.
Yumichika zabrał majtki oraz resztę stroju i poszedł się przebrać. Wyglądał na całego w skowronkach. Wrócił po paru minutach, jeszcze bardziej szczęśliwy i zaprezentował się w całej okazałości.
- No i?
- Wyglądasz... cudownie – Ikkaku przełknął ślinę.
- Zastanawiam się czy spódnica nie jest trochę za krótka.
- Jest idealna. Odsłania twoje zabójcze nogi.
- Serio? Uważasz, że mam zabójcze nogi? – Yumi oparł jedną z nóg o stolik, jakby weryfikując czy to co przed chwilą usłyszał to prawda. W tej pozycji Ikkaku widział fragment jego bielizny co sprawiało, że stawał się jeszcze bardziej napalony.
- Zdejmij tą kokardkę i rozepnij kołnierzyk, będziesz wyglądał bardziej na luzie.
Gdy Yumichika to uczynił Ikkaku poczuł, że jest wulkanem, który może w każdej chwili wybuchnąć. Doświadczył zbyt wiele jak na jeden wieczór. A to był dopiero początek. Siedział spokojnie na materacu, gdy Yumichika zbliżył się do niego.
- Powiedz to wreszcie.
- Jesteś piękny – Ikkaku dotknął jego warg, a on w odpowiedzi zaczął ssać jego palce wskazujący. Madarame zabrał dłoń jak oparzony, czując, że sytuacja wymyka się mu spod kontroli. Ale było już za późno. Yumichika pocałował go i przygniótł swoim ciężarem.
Dłonie Ikkaku momentalnie znalazły się na pośladkach partnera, ugniatając je i masując. Nie przerywając pocałunku, zmienił pozycję, tak że teraz on był na górze. Jego usta wkrótce znalazły się na szyi Yumiego.
- Żadnych malinek – usłyszał Madarame, ale zignorował to i dalej robił swoje. Wkrótce Yumichika się poddał, choć zreflektował się, gdy zrozumiał, że Ikkaku chce zająć się jego torsem. – Tylko nie urwij guzików – powiedział, ale było już za późno.
Ikkaku przyssał się do jego klatki piersiowej. Yumi wił się i dyszał, wciąż odczuwając niedosyt. Przycisnął partnera mocniej do siebie, odchylając szyję i zezwalając na dalsze pocałunki. Ocierali się o siebie co dawało im niezwykłe uczucie przyjemności. Ikkaku kołysał się pomiędzy nogami partnera, starając się jednocześnie poznawać jego ciało dłońmi. Widział oczami wyobraźni najróżniejsze pozycje, które mogli wypróbować, przez co instynktownie przyspieszył. Zatracił się w tym co czynił, tak bardzo, że doszło do sytuacji, która nigdy nie zdarzyła mu się wcześniej. Sądził, że ma w sobie na tyle samokontroli by to powstrzymać, ale się przeliczył, bo na miejsce ekstazy przyszło zmęczenie, a w bieliźnie poczuł coś lepkiego i ciepłego.
- Co się stało? – zaniepokoił się Yumichika, gdy Ikkaku znieruchomiał.
- Przepraszam – stęknął Madarame.
Resztę nocy spędził sam na sam w swoim pokoju. Niestety „przepraszam” nie wystarczyło.
Komentarze
#1 | Haruka-chan dnia maj 08 2010 22:22:43
Brak mi słów. To było po prostu genialne. Koniec komentarza.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 0% [0 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [0 głosów]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 100% [1 głos]

1,259,578 unikalne wizyty

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.